środa, 16 lipca 2014

No to czas na prolog.

                                                         piosenka do rozdziału:
                                   https://www.youtube.com/watch?v=NxsyeD8MY0E

  *PROLOG*
                                                                                                             ***Meg***  
 Wróciłam do domu i znów zastałam mamę, kilkoro jej znajomych i 2 otwarte butelki wina na środku. Jeśli się nie mylę w moim pokoju siedzi Mike. Zawsze tak jest, więc tym razem też.. Lubię go, ale bez przesady. Czy za każdym razem musi być dokładnie tak samo.? Dla jasności, Mike jest moim.....w sumie nawet nie wiem jak nazwać tą relację.. Pomimo tego, że spędzamy razem dużo czasu, nigdy nie będziemy razem. On nie jest w moim typie, dlatego łatwiej mi się z nim rozmawia. Kiedy weszłam do mojego pokoju w oczy rzucił mi się widok palącego papierosa Mike'a, który pół leżał, pół siedział na moim białym, puszystym dywanie. Zauważyłam, że miał już ciężkie powieki-pewnie długo na mnie czekał -Teraz muszę go jakoś przebudzić.-Pomyślałam i w tym samym czasie włączyłam telewizor. Chwilę nim potargałam i teraz siedzimy na moim dużym, miękkim, przykrytym fioletowo-białą pościelą łóżku, oglądając jakiś Horror i wcinając popcorn oraz resztkę owoców w czekoladzie. Razem wybraliśmy ten film, ale chyba nie przemyślałam tego wyboru.. Muszę zakrywać oczy kocem i wtulać się ramię Mike'a. Między innymi właśnie tak spędzamy 'te' wieczory.  Tylko, że tym razem musiałam udawać obojętną i niepodekscytowaną (tak, aby nikt nie zwrócił uwagi na moje dziwne zachowanie) ,tak jakby przed wejściem do domu nic się nie wydarzyło.

                                                    ****Jakiś czas temu****

-Meg, chodź zostało jeszcze tylko kilka sklepów.! - irytująco wesoły krzyk chyba uszkodził mi bębenki.
-Eve, mam już dość. Wiesz, że cię kocham, ale bolą mnie już wszystkie kończyny. Idźcie same. Jutro się zgadamy.- próbowałam się jakoś wymigać.
-Dobra. Niech ci będzie i tak już 'zdobyłaś' kilka ładnych ciuszków. Do zobaczenia kochanie.!- ostatnie zdanie wymówiły równocześnie z Sue.
-Paa.!-zanim skończyłam mówić, odwróciły się i odeszły, więc zrobiłam to samo.  Dopiero przy wyjściu z galerii zorientowałam się, że jest późno (ciemno) i nie mam z kim wrócić do domu.
Odruchowo wyjęłam telefon z kieszeni i wstukałam numer Nat'a. Od jakiegoś czasu znam go na pamięć.

***************************
Po jakiś 10 minutach przyjechał i stanął po drugiej stronie szklanych drzwi i i przycisnął do nich usta dając mi znak, że mam zrobić to samo. Zawsze wygłupiamy się razem. Potem wszedł do środka trzymając w dłoni rozkład jazdy tramwajów. Po kilku dowcipach i kuksańcach w ramię, wyszliśmy na zewnątrz czekając na tramwaj, który powinien się zjawić za kilka minut.

***********************************
Kiedy wysiedliśmy parę metrów od mojego domu, Nat mnie odprowadził pod drzwi i......nadszedł ten moment, którego tak bardzo pragnęłam i zarazem nie chciałam. Gdy oddawałam mu czapkę, (wcześniej mi ją pożyczył) nasze dłonie na sekundę się złączyły, a przez moje ciało przeszły ciarki. Jasne, wcześniej dotykaliśmy się,  ale nie w ten sposób. Jego oczy błądziły w moich jak zahipnotyzowane. I wtedy to się stało. Nasze usta zetknęły się na moment, żeby później zrobić to samo jeszcze kilka razy. Nat pachniał kawą i jego specyficznymi perfumami, które w tej chwili tak uwielbiałam. Nagle w jednej chwili przypomniałam sobie z kim się właśnie całuję i odskoczyłam o niego nieco zbyt gwałtownie. On chyba też zdał sobie sprawę z tego co zrobiliśmy, bo zaczął się jąkać aż w końcu wydukał równocześnie ze mną tylko jedno słowo -Przepraszam! -po tych słowach, a raczej po tym słowie wparowałam jak najszybciej do domu. Ogarnęłam się trochę i weszłam wgłąb budynku. Wiecie co było dalej..

      Mike Collins:
Jak już wiecie Mike, to kumpel/przyjaciel Meg. Meg często wtula się w jego umięśnione ramiona (chodzi na siłownię). Pracuje jako bileter (czy jakoś tak) w kinie. Uroczy, dowcipny, wesoły i przystojny to chyba dobre słowa do opisania tego chłopaka. Lubi spędzać czas z Meg oraz dawać jej różne (drobne) prezenty. Nat i Mike się nie znają. To chyba tyle o nim.

CZYTASZ=KOMENTUJESZ ♥ 
Proszę o rady dotyczące tego jak piszę i o szczere opinie.

Co stanie się z przyjaźnią Meg i Nat'a.? Czy zostaną parą.? I czy coś zmieni się w wieczorach Meg, zwykle spędzanych z Mike'em.? Czytajcie dalsze posty, a dowiecie się tego.

środa, 11 czerwca 2014

Bohaterowie



Meg Smith (Lola) :




Meg uwielbia rozmawiać z przyjaciółmi. Jest pomocna i zwykle uśmiechnięta (kiedy jest w śród znajomych). Kocha SMS-ować i chatować przez internet. Przyjaźni się z  Nat'em, Sue i Eve.  Zawsze wysłuchuje swoich przyjaciół i służy radą. Często nosi za duże, luźne swetry i bluzy np: swojej mamy. 


 Nathan "Nat" Watson (Kyle) :



Nat uwielbia spędzać czas z Meg. Jest miły, słodki i uroczy. Zawsze się uśmiecha (ideał chłopaka <3 ). Prawie codziennie SMS-uje z Meg. Jest wokalistą zespołu. Zazwyczaj nosi szare, duże ubrania (bluzy, swetry, czasem ciemne płaszcze). 


Evelin "Eve" Walker (Emily) :
(Niektórzy pokazani będą jako inne gwiazdy niż te, którymi byli w filmie.)

Evelin jest przyjaciółką Meg. Bardzo się kochają. Eve zawsze dba o swój wygląd. Codziennie się maluje i pięknie ubiera. Ma cudowny uśmiech i oczy. Uwielbia plotki i różne "newsy". 

Sue Edwards (Janice) :


Sue to przyjaciółka Eve oraz Meg. Spotyka się z Simonem. Uwielbia słuchać muzyki i chodzić z Eve na zakupy. Często robi przyjaciołom zdjęcia. 

Charlie Parker (nie występuje w filmie, ale można brać go jako                            Chad'a):






Były chłopak Meg. Rozdzieliła ich odległość, gdy Meg się przeprowadziła(Meg nie jest nowa w mieście, ale kiedyś mieszkała gdzie indziej). Byli idealną parą. Charlie jest kochany, pomocny i słodki. Chodzi na siłownię. 


Sophie Stevens(nie ma w filmie):
Dawna przyjaciółka Meg (mieszka tam gdzie Charlie). Jest urocza, często się śmieje i opowiada kawały. Ma rudo-czerwone włosy. Gdy się uśmiecha, pojawiają się jej dołeczki.

Simon Cooper (Lloyd):

Chłopak Sue. Jest sympatyczny, szczery, potrafi każdego wysłuchać i pomóc. Chodzi na siłownię. Udaję niezbyt dostępnego i zamkniętego w sobie, ale wcale taki nie jest. 


Tyle chyba wystarczy ;* Jeśli w tekście pojawi się ktoś nowy to dam jego zdjęcie i opis :)

sobota, 7 czerwca 2014

Krótkie Info

No więc nie będę się rozpisywać kim jestem itd. Ten blog stworzyłam z inspiracji filmu "LOL" oraz samej Miley i Douglasem  ( Wiadomo, że innymi też, ale już w mniejszości ;* ).  Postaram się niedługo zacząć pisać opowiadanie "This what you feeling" i mam nadzieję, że się spodoba <3 To będzie opowiadanie miejscami: dramatyczne, wzruszające, zaskakujące i nie tylko.